Blog

Jak zaplanować i przygotować najpiękniejszy plener ślubny? Ślubna sesja plenerowa bez wpadki.

Jak zaplanować i przygotować najpiękniejszy plener ślubny? Co fotograf ślubny i para młoda muszą wiedzieć o plenerze ślubnym? Co fotograf ślubny i przyszła para młoda muszą wiedzieć, aby plener ślubny zaowocował najpiękniejszymi zdjęciami? Oto kilka wskazówek... 

Plener ślubny - jak zaplanować i przygotować najpiękniejszy plener ślubny?


Sesja plenerowa jest bardzo ważna dla pary młodej. Sesje zdjęciowe odbywają się w dniu ślubu albo kilka dni po uroczystości. Każda z nich rządzi się swoimi prawami i każda ma dobre i złe strony. Przyjrzyjmy się, czym różnią się te dwie koncepcje plenerowe.



Sesja plenerowa w dniu ślubu


Ślubna sesja plenerowa w dniu ślubu trwa zwykle około półtorej godziny do dwóch. W ten czas wliczony jest dojazd na miejsce sesji. Zdarzają się dwudziestominutowe, podczas których para spaceruje wokół miejsca przygotowań, ale też takie, które trwają cztery godziny. W tym przypadku para zdąży odwiedzić kilka miejsc plenerowych. Nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie, ile czasu powinien trwać plener. Będziesz zadowolony, jeśli para w dniu ślubu przeznaczy na zdjęcia w plenerze dwie godziny. Jeśli wcześniej zaplanujecie kilka miejsc w bliskiej odległości, wszystko powinno się udać. Jedźcie na sesję jednym samochodem. Ułatwi to bardzo logistykę, zwłaszcza w miejscu, gdzie jesteś pierwszy raz. Niezależnie od tego, ile czasu trwa sesja, zwykle realizowana jest w kilku konkretnych momentach dnia ślubu.

Ślubna sesja plenerowa po przygotowaniach, a przed błogosławieństwem rodziców — wówczas para wraca do domu, aby się odświeżyć, i dopiero wtedy następuje uroczyste błogosławieństwo. To moment najczęściej wybierany na plener. Należy zadbać, aby telefon komórkowy był wyciszony lub odbierany przez świadków, bo dzwoniąca spanikowana mama może skutecznie utrudnić parze „wyluzowanie” i skupienie na zdjęciach. Wyruszcie na sesję punktualnie i poinformujcie rodziców, o której wracacie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że, trafisz akurat w godziny najbardziej „wymagające”, jeśli chodzi o światło. W okresie letnim po godzinie dwunastej będziesz miał do czynienia z ostrym, białawym światłem. Późnym popołudniem nie miałbyś tego problemu, ale z kolei musiałbyś pracować w pośpiechu.





Ślubna sesja plenerowa po przygotowaniach i błogosławieństwie, ale przed mszą świętą — para wraz z fotografem wybiera się na sesję przed mszą, przy czym ostatnie ujęcia są realizowane w pobliżu kościoła. Jeśli para zostanie zauważona przez zmierzających do kościoła gości, sesja zamienia się w spotkanie rodzinne i trudno zbudować romantyczny klimat zdjęć. Wokoło jest zbyt dużo ważnych osób, aby para mogła skupić się na pracy z fotografem. Realizacja pleneru przed samą mszą świętą to ryzyko ubrudzenia sukni i butów. W takim przypadku nie ma możliwości powrotu do domu. Pamiętajmy, że pan młody spędza długie minuty w pełnym słońcu ubrany w ciemny garnitur. Emocje też robią swoje, to istny koszmar dla pana młodego.









Ślubna sesja plenerowa po mszy świętej i życzeniach, ale przed wejściem na salę weselną — ten scenariusz jest możliwy, jeśli goście mają do pokonania większy dystans z kościoła do sali weselnej. Z mojego punktu widzenia, ten wariant nie jest najszczęśliwszy. Po pierwsze, większość gości marzy już o gorącym rosole, a po drugie, przedłużające się pod kościołem życzenia znacznie skracają czas przeznaczony pierwotnie na plener. Zamiast sympatycznej sesji pełnej uśmiechu i miłości robi się nerwówka. Para zaczyna myśleć o pierwszym tańcu i denerwuje się jeszcze bardziej. Sesję po mszy świętej i życzeniach organizuj w ostateczności, tylko wtedy, gdy nie masz możliwości zrobienia zdjęć plenerowych we wcześniejszych godzinach. 





Ślubna sesja plenerowa po pierwszym tańcu — para ma pierwszy taniec za sobą, młodożeńcy są odprężeni. Goście się bawią, a para wymyka się na sesję. Z reguły realizowana jest obok lokalu, w którym odbywa się przyjęcie weselne. Minusem takiego pleneru jest brak czasu oraz wszędobylscy goście, którzy za wszelką cenę będą chcieli mieć zdjęcie z parą. Nie da się stworzyć „intymnego” klimatu, ale można zrobić kilka ciekawych kadrów. Dobrze, jeśli jesteś kreatywny i wykorzystasz to, co masz „pod ręką”. W takich plenerach stosuj „tradycyjne” pozy i nie staraj się być oryginalny „na siłę”. Po prostu nie ma na to czasu. Jako tło możesz wykorzystać drzewa, ciekawą altankę, ścianę z cegieł, schody itp. Jeśli wcześniej będziesz wiedział, że ma się odbyć taka sesja, po przyjeździe na salę rozejrzyj się wokół i poszukaj ciekawych planów.
Niezależnie od pory dnia, przed rozpoczęciem sesji, jako fotograf ślubny, ustal z parą, o której godzinie musicie wrócić. Konkretnie i precyzyjnie. Pomoże to, chociaż trochę, uniknąć pośpiechu i lepiej zaplanować ilość miejsc, w których będą robione zdjęcia. 

W dniu ślubu wraz z parą młodą jadą na plener świadkowie. Bądź ostrożny. Świadkowie czasem deprymują parę i utrudniają pracę. Zdarza się też, że będziesz „wykorzystywał” obecność świadków do rozluźnienia sytuacji.



Ślubna sesja plenerowa w dniu innym niż dzień ślubu - przygotowania

Plener ślubny w dniu innym niż ślub daje inne możliwości. Możemy przekładać dzień sesji, jeśli pogoda nie dopisze, oraz dowolnie żonglować godziną rozpoczęcia. Jeśli szukacie fotografa ślubnego i planujecie swoją ślubną sesję plenerową  - zapraszam oczywiście do kontaktu. Chętnie pomogę w przygotowaniach i być może to właśnie ja będę miał przyjemność być za aparatem podczas sesji plenerowej...

Miejsce pleneru po ślubie może być absolutnie dowolne. Nie ma ograniczeń. Najczęściej pary decydują się na plener w stronach, z których pochodzą, lub w miejscach, gdzie się poznali. Jeśli zwycięży opcja zrobienia czegoś „innego” i zakochani zdecydują się na wyjazd nad morze lub w góry, wówczas plener trwa trzy dni, z których dwa to podróż i poszukiwanie miejsca na zdjęcia. Jeśli, jako fotograf ślubny, będziesz wyjeżdżać dalej niż — załóżmy trzysta kilometrów — i nie znasz miejsca, w którym będziesz fotografował, harmonogram ślubnej sesji plenerowej będzie wyglądał następująco:

Dzień 1.
Wyjazd.
Dotarcie na miejsce.
Spacer po południu lub wieczorem w celu wyszukania najbardziej interesujących zakątków do fotografowania.
Krótka kolacja i „zbliżenie” do młodych — po miłym wieczorze łatwiej będzie Ci pracować z parą następnego dnia.

Dzień 2.
Całodzienna sesja.
Zwykle ślubną sesję plenerową rozpoczynam wczesnym porankiem. Jeśli jesteśmy nad morzem lub w górach, wczesna pobudka to jedyny sposób na pustą plażę lub pusty stok. Po południu bardzo trudno złapać czysty kadr bez przypadkowych ludzi w tle. 







Podczas wielogodzinnej sesji plenerowej z pewnością nieodzowny będzie szybki obiad oraz częste przerwy na picie. Jeśli jedziesz w odludne miejsce, weź ze sobą kilka małych butelek wody. Jeśli uda Ci się zrealizować sesję i zakończyć pracę do godziny siedemnastej, możesz myśleć o powrocie do domu. Jeżeli para namówi Cię na realizację sesji wieczornej, zakończysz dzień szybką kolacją i dużym zmęczeniem. Nie staraj się na siłę zmieścić w przewidzianych godzinach. Ślubna sesja plenerowa wymaga pewnej elastyczności. Zaplanuj czas na odpoczynek oraz na wszelakie dojazdy. Letnie słońce jest bardzo mocne, jeśli zatem możesz przeznaczyć cały dzień na sesję, umiejętnie wykorzystaj „dobre” godziny. Najlepsze światło jest dostępne przez dwie godziny, od godziny mniej więcej szesnastej do zachodu słońca i przez godzinę po zachodzie. Wtedy niebo nabiera niebieskiej dominanty, jest to tzw. niebieska godzina. W „niekorzystnych” godzinach, gdzie słońce wszystko przepala, możesz udać się do ciekawej kawiarni, galerii i tam zrobić klimatyczne zdjęcia. Ślubna sesja plenerowa pomimo, że ma być spontaniczna - powinna być wcześniej zaplanowana. Fotograf musi wiedzieć, jak zaplanować i przygotować najpiękniejszy plener ślubny. Cały dzień zdjęciowy jest bardzo męczący. Niestety, pod koniec ślubnej sesji plenerowej będzie to widać na twarzach młodych. Taki stan możesz wykorzystać na romantyczne kadry z parą wtuloną w siebie, z zamkniętymi oczami i światłem świec. Bądź kreatywny i myśl. Wiem, że jest to trudne po całym dniu ciężkiej pracy, ale od kreatywności zależy Twój sukces.



Dzień 3.
Ten dzień spędzisz w samochodzie lub pociągu. Jeśli zrealizowałeś dobrą sesję, wracasz do domu zadowolony. Plener zajął Ci trzy dni, w tym tylko jeden zdjęciowy. Ustalając wynagrodzenie za plener, weź pod uwagę, że byłeś zaangażowany czasowo przez trzy dni. Może się zdarzyć, że para przyjedzie w Twoje okolice. W takim przypadku plener będzie trwał kilka godzin, wtedy spędzisz z młodymi od sześciu do ośmiu godzin. Odpada wówczas praca związana z poszukiwaniem miejsc. Wśród fotografów ślubnych są tacy, którzy kochają eksploracje i poszukiwanie nowych miejsc na plener, ale zdarzają się również i tacy, którzy pewniej czują się na swoim terenie i nie przyjmują zleceń na ślubną sesję plenerową poza miejscem swojego zamieszkania. 







Jeśli ślubna sesja plenerowa wymaga wspólnego wyjazdu, a Ty jesteś właśnie fotografem ślubny, weź swój samochód i bądź kierowcą. Pozwoli to parze odpocząć i czuć się swobodniej. Pamiętaj, że pięciominutowy przystanek na stacji benzynowej na kawę nikomu nie zaszkodzi, a podczas takich przerw będzie Ci łatwiej wymienić kilka zdań z parą i „wyczuć” klimat. To niezbędne podczas sesji plenerowej. Jeśli fotografujesz parę po ślubie, nie musisz już tak bardzo uważać na suknię. Nie oznacza to, że możesz ją zniszczyć, ale masz większą swobodę w zakresie wynajdywania miejsc na ujęcia. Lekko przybrudzony dół sukni lub naderwana halka nikogo nie zaniepokoi. Jako fotograf ślubny, unikaj ślubnej sesji plenerowej w niedzielę, zaraz po weselu. Młodzi są zmęczeni, a ubrania wymagają odczyszczenia, suknia z pewnością będzie się nadawać do pralni, a brak świeżości będzie widoczny na zdjęciach. Niezależnie od tego, czy ślubną sesję plenerową zrealizujesz w dniu ślubu, czy kilka dni po uroczystości, wszystko leży w Twoich rękach. Nie znajdziesz wytłumaczenia, jeśli coś się nie uda. Tym bardziej po ślubie. Cała koncepcja sesji zależy od Ciebie. Klimat zdjęć oraz miejsce powinieneś przedyskutować z parą. Zdarzyć się może, że Twój pomysł na plener ślubny będzie zupełnie inny niż młodzi sobie wymarzyli.





Ślubna sesja plenerowa - koncepcja pleneru ślubnego oraz przemyślane kadry


Organizując plener po ślubie, jako fotograf ślubny masz wpływ na wiele rzeczy. Możesz decydować o kolorach i świetle, w którym przyjdzie Ci pracować. Miej świadomość, że światło i kolorystyka — jak pisałem wyżej — zmieniają się w zależności od pory dnia. Wykorzystaj moc światła w różnych porach dnia. Pamiętaj, że kolory przedmiotów, sukni, twarzy nie zmieniają się — czynnikiem, który decyduje, że w ciągu dnia widzisz różne odcienie tej samej rzeczy, jest zmieniające się światło, padające na dany przedmiot. Czy to ważne? Bardzo. Dzięki odpowiedniemu wybraniu godziny pleneru ustalasz klimat i kolor dominujący podczas zdjęć. Słońce w południe ma temperaturę barwową około 5500 – 6000 K. 







Fotografowie czekają lub próbują wykorzystać tzw. złotą godzinę. Złota godzina to ten czas, kiedy światło jest najpiękniejsze. W Polsce „niebieskawą złotą godzinę” można złowić o wschodzie słońca oraz w momencie, gdy chowa się za horyzont, wówczas dominują delikatne czerwienie i mniej kontrastowe światło. W ciągu dnia mamy dwie szanse na realizację sesji w romantycznych i miękkich kolorach. Ponieważ rzadko będziesz rozpoczynał sesję plenerową o godzinie siódmej, pozostaje Ci pora zachodu słońca. W tym czasie szukaj ciekawych portretów, wykorzystując moc zrównoważonego światła i głębokich kolorów. Wyjdą łagodnie i pięknie. Spiesz się, gdyż światło ucieka niemiłosiernie szybko, a granatowe niebo staje się przeraźliwie czarne. To idealny czas ma realizację kilku wieczornych ujęć. Odcień ciemnogranatowego nieba jest cudowny. Na sesji plenerowej, przy zapadającym mroku potrzebny jest statyw. Pamiętaj o nim, gdy będziesz się zastanawiać, jak zaplanować i przygotować najpiękniejszy plener ślubny.







Jeśli planujecie swój ślub i sesję plenerową, zauważcie, że realizacja sesji plenerowej w dniu innym niż ślub pozwala na żonglowanie światłem i uniknięcie walki z ostrymi cieniami pod nosem i oczami. Co więcej, wykorzystanie „złotej godziny” pozwoli fotografowi ślubnemu pracować przy prawie poziomym świetle (tak, tak — rano i wieczorem promienie słońca rozchodzą się niemal poziomo). Jeśli jesteś fotografem i gdy chcesz wykorzystać czar i moc „złotej godziny”, poeksperymentuj z różnymi balansami bieli. Automatyczny balans bieli będzie chciał Ci pomóc, podczas gdy Ty będziesz wolał pracować przy świetle i barwie, które Cię otaczają. „Złota godzina” to nazwa umowna. Zwykle w Polsce trwa ona nie dłużej niż czterdzieści minut, a w miesiącach wakacyjnych najłatwiej zaobserwować ją około godziny dwudziestej trzydzieści. Zatem upewnij się, że będziesz na miejscu o tej właśnie porze, aby jak najpełniej wykorzystać „magiczne” światło. Zwróć uwagę, czy promienie poziomego słońca docierają do Ciebie; mogą być z tym problemy, jeśli będą przebijać się przez las lub wysokie budynki. 
Jeśli jesteście zakochaną parą - zapraszam do obejrzenia mojej całej galerii ślubnej oraz do kontaktu.







W swojej pracy, podczas ślubnej sesji plenerowej polegam na aparatach Nikon D5 (dwa korpusy). W plecaku mam oprócz aparatów:
Obiektyw AF-S NIKKOR 70-200 MM F/2.8E FL ED VR
Obiektyw NIKKOR MICRO 105 MM F/2.8
Obiektyw NIKKOR 35 MM F/1.4
Obiektyw NIKKOR 14-24 MM F/2.8
Obiektyw NIKKOR 50 MM F/1.4. Więcej o moim sprzęcie można także znaleźć na oficjalnej stronie marki Nikon tutaj.
Pracuję przy różnych źródłach światła. Staram się zawsze mieć przy sobie lampy Speedlite SB-900 oraz SB-910, lampy systemowe Phottix oraz Indra 360 lub 500. Jeśli jest taka potrzeba, używam także lamp LEDowych, IceLight II oraz Dedolight. Wiele zależy od planowanego klimatu sesji plenerowej i miejsca, gdzie sesja się odbywa. W swoim życiu fotografowałem już w wielu zakątkach świata, a fotograficznie odwiedziłem m.in.. Czechy, Niemcy, Wielką Brytanię, USA, Francję, Słowację, Egipt, Austrię, Belgię, Meksyk, Irlandię, Brazylię, Chorwację, Rumunię, Malezję, Kuala Lumpur, Hiszpanię, Włochy, Litwę, Kostarykę, Mozambik, Mauritius, czy Malediwy.
 Powodzenia i mam nadzieję, że pomogłem choć trochę i teraz już wiecie, jak zaplanować i przygotować najpiękniejszą ślubną sesję plenerową lub w skrócie plener ślubny!