Blog

Najczęstsze błędy, które popełniają pary młode w dniu ślubu

Kiedy fotografujesz śluby kilkanaście lat, zaczynasz zauważać najczęstsze błędy, które popełnia pani młoda lub para młoda wspólnie. To małe, często niezauważalne przez innych błędy, które często nie rujnują dnia ślubu, ale mogą wpłynąć negatywnie na odbiór tego pięknego dnia lub mocno utrudnić jego przebieg.

Z pewnością lista najczęstszych błędów w dniu ślubu, które popełniają pary młode, nie jest zamknięta, ale oto moja spostrzeżenia, którymi chciałem się z Wami dziś podzielić:

Czego unikać podczas przygotowywania ślubu i wesela

Zbyt szybkie zarezerwowanie sali weselnej

Niby niewielki to grzech. Często wydaje się, że to krok pierwszy. Bo przecież sala weselna być musi. Jednak czy zarezerwowanie sali weselnej to aby na pewno pierwszy krok w procesie organizowania ślubu? Niekoniecznie! Z punktu widzenia fotografa ślubnego ważny jest klimat ślubu i wesela. Bardzo trudno sfotografować ślub w określonym klimacie, jeśli sala weselna nie jest spójna w oczekiwaniami pary młodej. Przykład? Proszę bardzo! Załóżmy, że zakochani marzą o romantycznych zdjęciach, pełnych emocji, intymnych momentów, unikalnych gestów, a zabawa weselna odbywa się w sali pełnej luster, dyskotekowych świateł i dymu. Bardzo trudno będzie stworzyć spójny klimat zdjęć, jeśli elementy tego dnia nie są podążają za marzeniami. Uważam, że zanim sala weselna zostanie zarezerwowana, potrzebna jest rozmowa pomiędzy parą na temat wymarzonego klimatu ślubu, wiodących kolorów, etc. Myślę, że warto zamknąć oczy i wyobrazić sobie swój dzień, a potem przystąpić do rezerwowania sali weselnej. A może warto porozmawiać z fotografem lub konsultantem ślubnym o tym?


Marzenia dotyczące dnia ślubu nie zawsze się spełnią i nie ma co udawać

Jeśli para planuje dzień ich ślubu w styczniu i marzy o białym ślubie, pełnym bieli i płatków śniegu – musi liczyć się z dużym ryzykiem. Zbyt dużo zimowych ślubu fotografowałem w przeszłości, aby wierzyć w tego typu marzenia. Czasem się spełniają. Sam czekam na dzień ślubu pełen marzeń i wyobrażeń, ale jeśli za oknem plucha i kałuże, to ten dzień ślubu jednak będzie wyglądał… inaczej. Z mojej perspektywy, fotografa ślubnego, myślę, że bezpieczniej jest planować coś, nad czym łatwiej zapanować. Nad pogodą nie mamy kontroli i ryzyko jest wysokie. Jeśli jesteście parą młodą, planując swój ślub, skupcie się na tych elementach, nad którymi możecie mieć kontrolę. Jeśli marzycie o ślubie na otwartej przestrzeni we wrześniu, koniecznie przygotujcie się na deszcz. Nie życzę Wam tego, ale… co jeśli będzie padać? Jeśli ma to być wymorzony dzień – dzień Waszego ślubu, myślę, że warto przygotować plan B. Nam także, fotografom ślubnym, zależy na tym, aby dzień ślubu był bez błędów. Dzięki temu łatwiej nam tworzyć niezapomniany reportaż ślubny dla naszych zakochanych par.

Oczekiwanie jakości za niską cenę

To trudny temat, ale jakże prawdziwy… Czy szczera odpowiedź: „nie da się”, będzie Cię satysfakcjonować? Widziałem w ostatnich miesiącach wiele ogłoszeń, gdzie para szukała fotografa dobrego, tworzącego cuda, ale „który nie zdziera”. Sam nie wiem do końca co o tym myśleć. Po pierwsze, czy wycenienie pracy fotografa ślubnego zgodnie z jego jakością jest „zdzieraniem”? A może lepiej, gdyby pary młode od początku rozumiały, że fotografowie ślubni cenią swoją wiedzę i doświadczenie i w Polsce, jeśli nie traktują ślubów jako chałtury, muszą zadbać o swój przychód od maja do listopada? To kwestie edukacji rynku. Jakość kosztuje. Nie tylko w dniu ślubu. Jeśli para młoda marzy o fotografie ślubnym, którzy „trzyma poziom”, od początku powinna zaplanować odpowiedni budżet. Na szczęście dotyczy to także operatora kamery, zespołu, itd. W Polsce sytuacja zmienia się na lepsze w ostatnich latach, ale stawki fotografów wciąż odbiegają od standardów światowych. Problem ten jednak nie dotyczy wyłącznie fotografów ślubnych, ale niemal wszystkich zawodów.

Próba zaspokojenia wszystkich gustów

Z moich obserwacji wynika, że pary młode odczuwają presję chcąc sprostać oczekiwaniom wszystkich gości. W efekcie tracą swoją tożsamość i tworzą nijakie widowiska. Na szczęście nie zdarza się to często. Być może to przypadek, ale im młodsi nowożeńcy, tym bardziej się starają. Myślę, że tego typu stres i presję najbardziej odczuwają zespoły ślubne. Zwykle, kiedy zabawa weselna wre, pojawiają się goście weselni, którzy proszę o konkretne „numery”, które nie muszą być spójne z wizerunkiem i stylem muzycznym zespołu. Jeśli jesteście para młodą – bądźcie sobą. To Wasz dzień. Nie starajcie się zaspokoić wszystkich gustów. Po co dodatkowy stres w dniu, który i tak przepełniony jest wieloma emocjami? Fotografowałem kiedyś ślub pary, które zorganizowała imprezę weselną w stylu lat 70-tych. Nie wszystkim przypadło to do gustu, ale para była sobą i bawiła się fantastycznie. Chciała spędzić ten dzień po swojemu i nie próbowała zaspokoić gustów wszystkich gości weselnych.

Planowanie dnia ślubu co do minuty

Przed ślubem większość fotografów ślubnych otrzymuje od swoich par plan dnia. Często ogólny, typu:

11:00-11:45 – Msza Święta

11:45-12:30 – składanie życzeń i gratulacji

12:30-13:00 – przejazd do sali weselnej…

13:00 -… - rozpoczęcie imprezy weselnej

I to wystarczy. I tak przecież w tym dniu będą opóźnienia. Chodzi przecież o ogólny plan dnia. Wydaje się, że zbyt szczegółowy plan dnia ślubu do błąd. Ponownie niepotrzebny stres dla Pary i konsultanta ślubnego. Oto przykład zbyt szczegółowego planu:

11:00-11:40 – Msza Święta

11:40-11:45 – wyjście z kościoła

11:45-11:50 – składanie życzeń przez rodziców

11:50-12:25 – składanie życzeń i gratulacji przez gości

12:30-13:00 – przejazd do Sali weselnej

13:00-13:05 – powitanie chlebem i solą

13:05-13:10 – sto lat dla pary młodej

13:10-13:15 – pierwszy toast

13:15-13:20 – etc.

Moim zdanie, analizując przebieg ślubów, które fotografowałem nie ma sensu, żeby planować ten dzień co do minuty. Opóźnienia są normalnością i stresowanie się harmonogramem moim zdaniem nie ma sensu. Ja w moim formularzu pytam np. o godzinę Mszy Św. To wystarczy. Jeśli fotografujesz ślub i jesteś z parą młodą - widzisz co się dzieje i czujesz tempo wydarzeń.

Zbyt duża ilość atrakcji

Zaplanowanie kilkunastu, czy kilkudziesięciu atrakcji w dniu ślubu, powoduje, że goście weselni tak naprawdę nie mają czasu dla siebie. Czy to w porządku? Mam rozdarte serce w tej kwestii. Myślę, że zbyt duża ilość zabaw weselnych i atrakcji nie jest idealnym pomysłem. Kilka wspólnych zabaw integracyjnych, kilka wydarzeń, przemów… czemu nie? Ale jeśli w ciągu trzech godzin para zaplanowała pokaz fajerwerków, pokaz barmański, krojenie tortu, wspólną nauką tańca, etc. myślę, że to za dużo. Oczywiście każda para jest inna, ale taki mały „oddech” i luz zostawiony dla gości weselnych wydaje się być konieczny. Ślub sam w sobie jest wielkim wydarzeniem i niekoniecznie trzeba próbować uatrakcyjniać jeszcze bardziej ten dzień. Oto lista popularnych atrakcji na weselu:

- krojenie tortu weselnego,

- pokaz sztucznych ogni,

- krojenie i degustacja prosiaka,

- pokaz barmański,

- wspólna nauka tańca,

- przemowy pary młodej,

- przemowy rodziców pary młodej,

- przemowy świadków pary młodej,

- oczepiny.

Atrakcja typu 40-minutowy występ zespołu tanecznego nie zawsze będzie trafionym pomysłem i goście mogą czuć się mało komfortowo patrząc na tego typu występ. Jeśli jesteś panią młodą pomyśl, czy chciałabyś sama uczestniczyć w tego typu przedstawieniu.

Brak fotografa i operatora kamery na ślubie

Budżet ślubny jest zwykle bardzo napięty. Pary próbują ograniczyć dodatkowe wydatki na rzeczy, które wydają się być niepotrzebne. Czy rzeczywiście warto rezygnować z filmu weselnego, kupując drogą suknię ślubną czy niezwykle wystawny tort weselny? Czy o to naprawdę chodzi w dniu ślubu? Czy „to” będzie miało znaczenie po latach? Co para będzie pamiętać w swoją 30-tą rocznicę ślubu? Czy film i zdjęcia ślubne nie powinny być najwspanialszą pamiątką z tego dnia? Uważam, że zrezygnowanie z filmu weselnego, stworzonego przez wprawnego operatora kamery oraz z usług doświadczonego fotografa ślubnego jest jednym z błędów, które popełniają pary młode. Warto uwiecznić ten dzień! Pomimo rozwoju technologii, telefony komórkowe nie powinny być traktowane jak alternatywa. Po drugie to nie telefon robi zdjęcia i tworzy video, tylko fotograf ślubny i kamerzysta.


Zbyt duże pomieszanie i niedopasowanie tradycji w dniu ślubu

Wydaje się, że nie ma nic piękniejszego, jak połączenie węzłem małżeńskim różnych rodzin i tradycji. To prawda – trudno nie zgodzić się z takim stwierdzeniem. Ale trzeba uważać na to, aby obydwie rodziny czuły się komfortowo w tym procesie poznawania. Wyobraźmy sobie sytuację, że w Polsce organizowany jest ślub, gdzie połowa gości pochodzi z zagranicy (np. ślub polsko-hinduski, polsko-francuski, polsko-irlandzki, etc.). Wyobraźmy sobie, że za granicą w niektórych państwach normalnym jest, że po pierwszym drinku i kolacji goście weselni muszą sami płacić w barze ze swoje drinki. Tak! Nieraz fotografowałem taki ślub. Pamiętam swoje zdziwienie kilkanaście lat temu, gdy jako fotograf ślubny w Krakowie zauważyłem, że goście po 21:00 muszą płacić za swoje napoje w barze. Wówczas przeżyłem szok. Gdybym w tamtym czasie był gościem weselnym, poczułbym się bardzo zaskoczony. Znając polską tradycję i gościnność idę o zakład, że polska część gości weselnych nie czuła się komfortowo podczas tamtego pamiętnego ślubu. Goście z zachodniej Europy nie wyglądali na zaskoczonych. Zdarzają się śluby i ceremonie, że goście proszeni są o zdjęcie butów, założenie okryć na głowę (nawet latem), etc. Warto, aby pary upewniły się, że wszyscy goście weselnie są poinformowani o różnicach kulturowych lub przygotowali swoich gości do „niecodziennych” niespodzianek lub wymagań.

Kupowanie online i wyłączna wiara w internet

Większość par korzysta z dobrodziejstw internetu. Myślę, że niejeden fotograf ślubny został wybrany przez parę, która przeszukała internet wszerz i wzdłuż. Ale czy zakup sukni ślubnej może także odbyć się wyłącznie przez internet? Być może tak, ale nie zawsze! Często suknie ślubne prezentowane są na modelkach i nie każda pani młoda ma figurę, która nadaje się do konkretnego typu sukni ślubnej. Jak wiele widziałem kobiet w dniu ślubu, które mogły prezentować się o wiele piękniej wybierając typ sukni ślubnej z większą rozwagą. Rada dla par młodych – jeśli możecie sprawdzić coś osobiście i nie tylko polegać na internecie – sprawdźcie to. Kupujecie zaproszenia przez internet? Może warto najpierw kupić jedno – sprawdzić jakość, a potem domówić pozostałe zaproszenia? Powodzenia!

Ignorowanie zaplanowanego budżetu

Tylko pary z nieograniczonym budżetem ślubnym mogą sobie pozwolić na ten błąd. Przygotowanie ślubu przypomina, z punktu widzenia budżetu, remont domu. Cokolwiek założymy – dodajmy 20%. Tak samo pewnie będzie z dniem ślubu. Para młoda ani się nie spostrzeże, a już po pierwszych dniach przekroczy swój ślubny budżet. Ja przygotowując ofertę szytą na miarę dla par pytam o maksymalną wysokość budżetu, którą para nie chce przekroczyć. To ogromnie wartościowa informacja. Jako fotograf ślubny wiem, że np. fotoalbum może kosztować 700 pln, ale na rynku istnieją także fotoalbumy warte 7000 pln. Tak więc zaplanowanie budżetu ślubnego i trzymanie się liczb jest bardzo ważne w procesie organizowania ślubu. Swoją drogą zapraszam do kontaktu i sprawdzenia, jak wygląda moja oferta fotografa ślubnego.

Zaangażowanie zbyt dużej ilości osób w organizowanie dnia ślubu

Jeśli masz zgraną paczkę – jesteś szczęściarzem, ale im więcej osób, tym więcej opinii i tym większe ryzyko, że na samym końcu para młoda zatraci siebie i nie zrealizuje swoich marzeń. Zanim zaczniesz wdrażać kolejne osoby i czynić je odpowiedzialne, zastanów się, czy na pewno warto? A może wystarczy poprosić świadkową o pomoc lub skorzystać z pomocy doświadczonych konsultantów ślubnych?

Nie wiecie, gdzie znaleźć konsultantów ślubnych i komu zaufać? Nie martwcie się! Wystarczy sprawdzić na: www.facebook.com/PolskieStowarzyszenieKonsultantowSlubnych/listę sprawdzonych konsultantek i konsultantów ślubnych w Polsce.


Wybór niesprawdzonego fotograf ślubnego tylko dlatego, że jest drogi

Wiecie, jak to działa prawda? Często kupujemy coś droższego, myśląc, że dłużej nam posłuży i się nie zepsuje. Przy wyborze fotografa ślubnego często pary kierują się budżetem. Niestety. Myślę, że zbyt często, ale takie są realia. Niemniej, uważam, że wybór fotografa tylko opierając się na przekonaniu, że najdroższe musi być najlepsze jest błędem. W branży ślubnej jest grupa fotografów, których nazywamy: „weekend’s warriors”. Kim są? To ci fotografowie, którzy w tygodniu zajmują się zupełnie inną pracą, a jeśli „wpadnie im ślub do fotografowania” to wówczas zamieniają się w fotografów ślubnych. Są tacy, którzy kształcą się, rozwijają i czują się odpowiedzialni za efekty, ale jest niestety duża grupa fotografów ślubnych, którzy traktują fotografię ślubną głównie jako dodatkowy zarobek. Warto przed podpisaniem umowy sprawdzić stronę internetową fotograf ślubnego, jego dorobek i portfolio. Jak już wcześniej pisałem, najlepsi w branży nie będą tani, ale nie muszą być od razu najdrożsi. Oczywiście, zawsze pozostaje pytanie, co to znaczy: „drogi fotograf ślubny”, ale to już temat na inną okazję.

Skupianie się wyłącznie na marzeniach

Za marzeniami trzeba biec, gonić. Ale dzień ślubu także wymaga praktycznego podejścia pary młodej. Po co komu buty, którą prezentują się pięknie na półce, ale nie da się w nich tańczyć? Po co komu fotograf ślubny, który robi ładne zdjęcia ślubne, ale jego charakter nie wróży dobrej współpracy, a przecież to właśnie z nim w dniu ślubu pani młoda spędzi najwięcej czasu? Pary młode powinny spełniać marzenia, ale warto pomyśleć także bardziej pragmatycznie o dniu ślubu.

Brak przygotowanie małych detali w dniu ślubu

Para skupia się często na głównych zagadnieniach, ale nie myśli o małych rzeczach, które w konkretnych momentach stają się niezwykle istotne. Oto przykłady! Para kocha kwiaty i przyjmuje wiele pięknych bukietów, ale nie myśli wcześniej o wazonach. Pani młoda przykłada wielką uwagę do ustrojenia sali weselnej, ale bukiet ślubny w czasie zabawy weselnej ląduje w byle jakim wazonie. Kilka razy także zdarzyło mi się zauważyć, że podczas składania życzeń para nie zadbała o nikogo, kto mógłby jej pomóc w odbieraniu i składowaniu prezentów ślubnych. Warto porozmawiać z fotografem lub nawiązać współpracę z dobrym konsultantem ślubnym.

Brak wiary, że dzień ślubu może być cudowny i pełen wspaniałych emocji

Przygotowania ślubu to długi i stresujący proces. Czasem niestety pełen kłótni i niepotrzebnych wymian zdań. Pomimo wszystko osobiście wierzę, że na ostateczny sukces ma wpływ nastawienie małżonków. Goście weselni odbierają emocje od pary młodej i często widzą dzień ślubu w taki sam sposób, jak para młoda. Jeśli zakochani są radośni, uśmiechnięci i pozytywni – goście także wspierają parę swoimi emocjami. Jeśli jesteście przyszłą parą ślubną uwierzcie mi – dzień ślubu to piękny dzień, który warto zapamiętać i uwiecznić. Cokolwiek zaplanujecie, kogokolwiek zaprosicie - to Wasz dzień! Dzień pary młodej!

Osobiste zapraszanie gości w przypadkowej kolejności

Jakkolwiek para jest swobodna i otwarta, warto w przypadku osobistego zaproszenia, najpierw udać się do rodziców. To nie tylko tradycja, ale także wyraz szacunku. Cokolwiek się dzieje, jakiekolwiek, jako para młoda, macie kontakty ze swoimi rodzicami – to oni zrobiliby dla was wszystko. Zaproszenie rodziców w pierwszej kolejności będzie niezwykle miłym gestem, a rodzice na długo tego nie zapomną. Przy okazji podpowiem, że warto wybrać świadka nie tylko "fajnego" i miłego, ale także odpowiedzialnego. Para młoda musi w dniu ślubu mieć wsparcie w osobie, która pełni rolę świadka ślubnego.


Zbyt długa przerwa pomiędzy ceremonią zaślubin, a zabawą weselną

Wiem, że w wielu krajach przyjęło się zakładać długą, wielogodzinną przerwę pomiędzy sakramentalnym „tak”, a oficjalnym rozpoczęciem zabawy weselnej. Z mojej perspektywy, fotografa ślubnego, myślę, że w polskich warunkach to często błąd. Goście przyzwyczaili się, iż impreza weselna rozpoczyna się niemal bezpośrednio po ceremonii zaślubin. Godzinna sesja plenerowa nie jest jeszcze dużym problemem, ale oczekiwanie kilkugodzinne na zabawę weselną i poczęstunek, podczas gdy nic się nie dzieje w czasie przerwy, wydaje mi się nie być dobrym rozwiązaniem.

Brak posiłków dla obsługi

I nie myślę o sobie. Raczej o osobach, które są zaangażowane w pięknych przebieg ślubu. O kierowcach, DJ’ach, animatorkach dla dzieci, konsultantkach ślubnych, etc. Mam to szczęście, że jeszcze nie musiałem zmagać się z brakiem posiłku w dniu ślubu, ale nieraz pomagałem kierowcy, który w oczekiwaniu na nocny przewóz gości siedział bez posiłku. W kuluarach, obsługa wesela zwykle sobie pomaga, ale warto pomyśleć o wszystkich osobach z obsługi.

Brak przywitanie się z wszystkimi gośćmi

To wymaga trochę czasu i zaangażowania, ale warto to zrobić! Para młoda widzi przed sobą kilkanaście lub kilkaset ludzi, ale każdy z gości wymaga uwagi. Jeśli para oficjalnie przez mikrofon przywita gości i podziękuje za uczestnictwo, ale jeśli marzeniem jest osobiste wyrażenie wdzięczności – warto poświęcić parę chwil i porozmawiać przez chwilę, jeśli to możliwe, z każdym z gości. A może w tym czasie można wykonać szybkie, ale zaplanowane, zdjęcie ślubnej i wspólny portret?

Przypadkowe rozmieszczenie gości za stołami

Jest tyle sprawdzonych kluczy, którymi para może się kierować, kiedy przydziela gościom miejsca za stołami. Warto o tym pomyśleć wcześniej. Grupa ludzi przy wspólnym stole powinna być dobrana wobec jakiegoś konkretnego kryterium, np. hobby, pochodzenia, miejsca zamieszkania. Towarzystwo przy stole będzie miało wpływ na to, jak goście będą oceniać na koniec dzień ślubu. A… nie miejmy złudzeń… będą oceniać!

Zbyt duża wiara w swoje umiejętności i brak ufności wobec podwykonawców

Jeśli para młoda wybrała DJ'ów, zespół, fotograf ślubnego, operatora kamery, etc. – wierzę, że powinna wyrazić swoje oczekiwania, ale zaufać. Większość z nas nie pracuje w branży ślubnej od wczoraj. Czujemy, widzimy, obserwujemy, wyciągamy wnioski. Warto posłuchać swoich podwykonawców. My, pracujący dla par, kochamy śluby! Nam też zależy, żeby nasi klienci byli szczęśliwi – uwierzcie nam! Czasem rzeczy inaczej wyglądają z punktu widzenia pary młodej, a czasem inaczej z perspektywy gości i podwykonawców.

Brak wiary w detale

Detale świadczą o zaangażowaniu, o osobistym podejściu pary młodej. Osobiście uważam, że nie ma nic piękniejszego, niż osobiście wykonane zaproszenia ślubne lub inny osobisty wyraz zaangażowania pary młodej. Rzeczy można kupić, skopiować, wydrukować, ale te pary, które pokazują osobiste, manualne zdolności tworzą niezapomniane przyjęcie. Wprawny fotograf ślubny zwróci na to uwagę, tak samo jako inni goście ślubni. Detal nieraz powie więcej, niż duża, kupiona rzecz postawiona w rogu sali weselnej.


Bukiet ślubny i biżuteria nie pasują do sukni ślubnej

Jest takie powiedzenie wśród fotografów ślubnych: „Less is more”, co oznacza, że czasem "mniej znaczy więcej". Przygotowując ślub warto, żeby para młoda ustaliła, czy rzeczywiście konieczna jest konkretna biżuteria, czy ogromny bukiet ślubny pasuje do minimalistycznej formy sukni ślubnej, czy wybór klasycznego fotografa ślubnego na sesję po ślubie ma sens, jeśli fotograf tworzy klimat romantyczny i zamyślony raczej w ogrodach lub parkach. Jeśli para młoda, a często dotyczy to tylko pani młodej, nie wierzy w swoje umiejętności w tym obszarze, warto skorzystać z pomocy.

Zbyt głośna muzyka

O jakże często to punkt zapalny. Oczywiście to kwestie osobistej oceny, ale nie uwierzylibyście, jak często słyszę, że muzyka jest zbyt głośna. Goście weselni chcę się bawić, ale chcą także... porozmawiać. Wielu z nich nie widziało się przez długie lata i głośna muzyka często powoduje, że goście wychodzą poza salę weselną porozmawiać i sala weselna pustoszeje. Warto „przytrzymać” gości w sali weselnej i nieco ściszyć muzykę i zespół weselny. Myślę, że starsze pokolenie także będzie z tego zadowolone. Może warto, aby bliżej kolumny siedziało młodsze pokolenie gości weselnych?

Brak wypoczynku pary przed ślubem

Przygotowanie ślubu to wyczerpujący proces. Dla pary, która nie korzysta ze wsparcia konsultantów ślubnych i przy tym studiuje lub pracuje, to kilkumiesięczny wysiłek i stres. Warto przed ślubem odpocząć. Przed parą ważny dzień, duża grupa gości, zabawa do rana, ogrom emocji, etc. Każdy jest tylko człowiekiem. Zmęczenie zawsze widać na twarzach i nie da się tego zmienić makijażem ślubnym. Fotograf ślubny także widzi stres i wyczerpanie na twarzach młodych, a szkoda. Przecież w tym dniu para młoda powinna wyglądać najpiękniej. Może warto robić krótkie drzemki przed wielkim dniem lub zwyczajnie odpocząć i pospać nieco dłużej, niż pięć godzin?


 

Ufff… oto zaobserwowane najczęstsze błędy, które popełnia para młoda w dniu ślubu, które oczywiście mogą być przez niektórych traktowane z przymrużeniem oka. Ale coś na pewno jest na rzeczy. Jeśli macie swoje przemyślenia lub chcecie coś dodać od siebie - piszcie. Chętnie dopiszę błędy, które wy zaobserwowaliście podczas ślubów. Chętnie dowiem się, jakie jeszcze błędy warto dodać. I nieważne, czy jesteś fotografem ślubnym, gościem weselnym, czy może parą młodą, która ma już ślub za sobą i ma świadomość popełnionych błędów, którymi chciałaby się podzielić.

Zapraszam do korzystania z moim usług fotograficznych!